niedziela, 14 grudnia 2014

Literatura, ale ta kulinarna

    Witam Was serdecznie, pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, mamy grudzień a ja się czuje jakby był październik lub listopad. Jest zimno, deszczowo i nostaligcznie. Dlatego pomyślałam sobie, że pisząc dzisiejszego posta będzie mi towarzyszyć nowa płyta Justyny Steczkowiej pt. " Anima". Idealnie nadaje się ona na tą porę roku. Musze Wam się przyznać, że nigdy nie przepadałam za jej utworami, ale jej nowa płyta zachwyciła mnie. Jest nostaliczna, tajemnicza, a utworu znajdujące się na niej są zaśpiewane w sposób fantastyczny. Także polecam wszytskim, którzy znają i lubią twórczość Justyny Steczkowskiej oraz tym, którzy tak jak ja odkryli na nowo.
     Ale dzisiejszy post nie będzie o recenzji płyt, ale o recenzji książek kulinarnych oraz o moim małym zbiorze tych książek właśnie. Jak wiecie lubie gotować, tworzyć i smakować. Czasem inspirację do moich przepisów biorę z głowy, czasem od przyjaciół, znajomych a czasem z książek kulinarnych. Moja nie taka mała kolekcja składa się z 28 książek :). Część z nich dostałam w prezencie, a cześć  po prostu sobie sama kupiłam. Na mojej kulinarnej półce, znajdują się głównie książki  z różnych regionów świata, większość nich stanowią jednak książki związane z kuchnią włoską. Znajdziemy również książki autorksie np. Nigelli Lawson lub Jamie Oliviera. Jeden post to jednak za mało aby dokładnie opisać wszytskie książki, dlatego też pomyślałam sobie, że będę Wam opisywała je w osobnych postach. Dużo ludzi pyta się mnie po co mi tyle książek o gotowaniu, przecież wszytsko możemy znaleść teraz w interncie, a poza tym szkoda pieniędzy. To fakt książki te nie należą do najtańszych, ale kurcze jedni kolekcjonują znaczki, drudzy gry komputerowe a jeszcze inni magnesy na lodówkę. Ja kolekcjonuje książki kucharskie, lubie je oglądać bo bardzo często mają piękne zdjęcia, lubie poprostu czytać przepisy, i uważam, że jest to takie moje małe dziwactwo :).
   A Wy jakie macie swoje małe dziwactwa ? Jakie książki kolekcjonujecie ? Czekam na Wasze komentarze !

Buziaki !!




środa, 10 grudnia 2014

Baaaaaardzo długa przerwa ....

Witajcie Kochani ! 

    Wiem, minął już rok odkąd wraz z Klaudią napisałyśmy nasze posty. I oczywiście chciałyśmy Was baaardzo za to przeprosić i obiecujemy poprawę. Sami wiecie, że życie przynosi wiele niespodzianek i niezaplanowanych sytuacji, tak ja i w moim przypadku. Dlatego przez ponad rok nie odzywałyśmy się na blogu.
   Wraz z powrotem pomyślałam, żeby tochę zmienić formułę bloga, nie ograniczać go tylko i wyłącznie do gotowania. Specialnie dla Was pojawią się nowe ciekawe tematy, które mamy nadzieję będą dla Was ciekawe i inspirujące. Blog zostanie poszerzony o tematykę związaną z  literaturą,  kosmetykami oraz z prowadzeniem domu. Zmiany te związane są z postępem i  chcęcią  nadążania  za Wami  - naszymi czytelnikami i za Waszymi potrzebami.
   Dziś taki krótki pościk, który kryje w sobie nutę tajemniczośći i który mam nadzieję zachęci Was do zaglądania i czytania Nas w te zime i mroźne dni.


Do zobaczenia !!!

Justyna

niedziela, 27 października 2013

Powitanie długich jesiennych wieczorów ....



Kocham długie jesienne wieczory, kiedy to po trudach dnia codziennego mogę zaszyć się w domowym zaciszu, odpocząć pod ciepłym kocem, napić się ciepłej herbaty i odprężyć przy książce. Dlatego pierwszego posta pisze troszke na rozgrzekwę, proponując Wam ciepłą aromatyczną herbatę malinową z nutą cytrusów. Jest ona niezwykle prosta w przyrządzeniu i pyszna w smaku.

 Składniki :
- 1 torebka herbaty
- 50 ml soku malinowego                                        
- 2 plasterki pomarańczy
- 3-4 goździki
- ewentualnie 1 łyżeczkę cukru


 Przygotowanie :

Herbatę zalewamy wrzącą wodą, dodajemy sok malinowy, pomarańczę oraz goździki. Jeśli herbatka jest dla Was za kwaśna, możemy ją dosłodzić.

Jak sami widzicie przygotowanie jesiennej herbaty jest niezwykle banalne. Jeden łyk świetnie odpręża i powoduje że człowiek zapomnia o wszytskich troskach :) . A przy tym niesamowicie rozgrzewa, a o to właśnie Nam chodzi w jesienne i zimowe wieczory.
Oprócz herbaty chciałabym Wam zaproponować świetną literaturę, która przeniesie Nas do słonecznej Toskanii i Umbrii. kraina ta  została przedsatwiona w przewodniku  pt : " Toskania i Umbria  Przewodnik subiektywny". Napisany jest przez dwóch polskich autorów Annę Marię Goławską oraz Grzegorza Lindenberga. Autorzy zabierają  nas w ciekawą podróż po tych właśnie regionach Włoch. Czytając ją przeniesiecie się z zimnej i czasami chłodej Polski do kraju tysiąca smaków. Serdecznie polecam.

                                                                                                                                               Justyna
                                                       

sobota, 26 października 2013

Blog od Kuchni



Na dobry początek…
Blog rozpoczniemy od serca domu czyli kuchni. Kuchnie będziemy rozumieć dwojako jako oczywiście potrawy i gotowanie. którymi zajmie się Justyna :) oraz jako przestrzeń/wnętrze co z kolei jest moim konikiem.

Najważniejszym aspektem w kuchni jest jej funkcjonalność, nawet najpiękniejsza kuchnia bez zachowania podstawowych reguł dotyczących jej funkcjonalności dla użytkowników traci na swojej wartości.

A zatem planowanie kuchni rozpoczynamy od ustalenia jej układu oraz wyznaczenia stref.

PRZYKŁADOWE UKŁADY KUCHNI:

UKŁAD LINIOWY
 
Najprostszy układ, zajmujący bardzo mało miejsca, można go zastosować na bardzo małych przestrzeniach w niemal każdej kuchni.
*Dla maksymalnego wykorzystania przestrzeni warto zrobić zabudowę aż do sufitu co da nam dwa lub trzy rzędy szafek- czyli niezbędne miejsce do przechowywania, którego zawsze jest mało.

UKŁAD RÓWNOLEGŁY
 
Zapewnia dużo miejsca do przechowywania po obu stronach kuchni, zapewnia bliskość wszystkich stref i dobrą komunikację.

UKŁAD L
 
Najpopularniejsze rozwiązanie kuchenne, naturalne, które daje możliwość zaaranżowania kąta jadalnianego, sama jestem posiadaczką właśnie takiego układu jestem z niego bardzo zadowolona.

UKŁAD U
 


Kuchnia maksymalnie rozplanowana, gdzie wszystko jest pod ręką a my mamy masę miejsca do przechowywania i całe „kilometry” blatu roboczego.

UKŁAD Z WYSPĄ
 
Bardzo rewolucyjne rozwiązanie do zastosowania na większej przestrzeni, daje bardzo spektakularny efekt. Jest to idealne rozwiązanie, gdy łączymy przestrzeń kuchni z salonem/pokojem dziennym. Mamy dodatkową przestrzeń i możliwość przebywania z pozostałymi domownikami. Wyspa może pełnić funkcję strefy gotowania, przygotowywania lub podawania posiłków lub nawet łączyć je razem. Przy wyspie swobodnie może pracować kilka osób.

Klaudia